Nowości

Puchar jest nasz !

Po raz 17 Puchar Polski w rękach Legii Waszawa!!!

Nie zawiedli organizatorzy, nie zawiedli kibice, nie zawiedli też piłkarze. Mecz od początku był bardzo żywy, a przewagę na boisku bardzo szybko zdobyli piłkarze Lecha. Najpierw w poprzeczkę z rzutu wolnego trafił Barry Douglas, potem dobrą sytuację miał Dawid Kownacki, aż w końcu zawodników z Poznania wyręczył Tomasz Jodłowiec, który tak niefortunnie wybijał piłkę głową, że ta wpadła do bramki strzeżonej przez Dusana Kuciaka. 10 minut później był już remis, a bramkę strzelił wcześniejszy pechowiec. 1:1 i 2 gole Jodłowca. Sami przyznacie, dosyć niespotykane zjawisko. Warto dodać, że głównym winowajcą utraty przez Kolejorza bramki był Gostomski, który źle obliczył lot piłki. To nie był najlepszy czas tego zawodnika. Pod koniec I połowy bramkarz Lecha ponownie się pomylił i po raz kolejny przy powietrznym wyjściu do piłki. Gostomski w swoich poczynaniach był tak elektryczny, że mógłby w energię zaopatrzyć cały Stadion Narodowy jak i ze dwa pobliskie osiedla.

Druga część spotkania wcale nie była gorsza. Tempo było szybkie, trybuny głośne, a już po 10 minutach mieliśmy bramkę dającą prowadzenie Legii. Jej autorem niestrudzony i ciągle młody – Marek Saganowski. Lech próbował się odgryzać, ale to zespół z Warszawy miał lepsze sytuacje na podwyższenie wyniku. Wprawdzie ostatnie kilkanaście minut było nieco słabsze, można też narzekać na stan murawy (może niepotrzebnie kilka godzin wcześniej rozgrywano tam Puchar Tymbarku?), ale nie czepiajmy się. To było fantastyczne piłkarskie święto i aż szkoda, że to wszystko już za nami. Czekamy na rewanż za przegrany puchar za tydzień w sobotę – w starciu o ligowe punkty – a Legii gratulujemy zdobytego trofeum.